Post Top Ad

5.5.16

sesja narzeczeńska i nasze zaproszenia- mój pomysł i dlaczego warto :)

Dziewczyny!
Dla tych z Was, które śledzą mnie na Instagramie nie jest tajemnicą ani motyw przewodni naszego wesela, do którego zostało już mniej niż 3 miesiące, ani kilka zdjęć z naszej sesji narzeczeńskiej numer jeden, z której jestem super zadowolona i dumna, bo nie spodziewałam się, że wyjdzie po pierwsze tak świetnie, po drugie, że jej efekty zrobią na naszych gościach aż takie wrażenie.


Ale właściwie po co Wam to...?

Sesja ta z naszym głównym motywem kolorystycznym była nam bowiem potrzebna do zaproszeń ślubnych. Po tym, co widzieliśmy na rynku poligraficznym doszliśmy do wniosku, że sami zaprojektujemy i wydrukujemy lepsze:P Nietuzinkowe i oryginalne, żeby nasze wesele zapadło gościom w pamięć już od pierwszego kontaktu, i żeby wiedzieli czego się spodziewać. Poza tym zdjęcia wykorzystamy również podczas przyjęcia weselnego. Fakt, że zdjęcia robione były na równe 100 dni przed ślubem również ma symboliczne znaczenie.

A te zaproszenia...?

Poniżej prezentuję Wam kilka zdjęć, jak również finalny efekt całego zaproszenia. Projekt wykonał mój Michał, na stałe powiązany zawodowo z drukowaniem i projektowaniem. Jestem z niego szczególnie dumna, mam w domu prawdziwy, utalentowany skarb. 
























Zapraszam Was do podzielenia się w komentarzach co myślicie, co zmieniłybyście i jakie są Wasze wymarzone zaproszenia!
15:48 / by / 0 Comments

Post Top Ad